Wybór oleju silnikowego przypomina czasem zamawianie kawy w modnej kawiarni: niby wiesz, czego chcesz, ale parametry i oznaczenia na etykiecie potrafią przyprawić o zawrót głowy. Czy 5W-30 jest zawsze lepsze niż 10W-40? Czy marka ma znaczenie?
Dziś odpowiadamy na pytanie, które słyszymy najczęściej.
Wielu kierowców wierzy, że wraz z przebiegiem należy przechodzić na „gęstszy” olej (np. z syntetyku na mineralny). To błąd, który może skrócić życie silnika. Nowoczesne jednostki są projektowane pod konkretną lepkość i parametry.
Zasada nr 1: Lejemy to, co przewidział producent, niezależnie od tego, czy auto ma 50, czy 250 tysięcy kilometrów przebiegu (chyba że silnik ma już poważne wady mechaniczne).
Te dziwne liczby (np. 5W-40) to klasyfikacja lepkości SAE:
Liczba przed „W” (Winter): Mówi o tym, jak olej zachowuje się w niskich temperaturach. Im niższa (np. 0W, 5W), tym łatwiej auto odpali w mroźny poranek.
Liczba po myślniku: Określa zachowanie oleju w wysokich temperaturach. Im wyższa, tym stabilniejszy film olejowy podczas autostradowej jazdy w upale.
Sama lepkość to nie wszystko. Dzisiejsze silniki mają specyficzne wymagania dotyczące dodatków uszlachetniających. Szukaj na opakowaniu oznaczeń takich jak:
Volkswagen: VW 504.00/507.00
BMW: Longlife-04
Mercedes: MB 229.51
Ważna wskazówka: Jeśli Twój samochód posiada filtr cząstek stałych (DPF/GPF), musisz stosować oleje niskopopiołowe (Low SAPS), zazwyczaj oznaczone klasą ACEA C3 lub wyższą. Zastosowanie niewłaściwego oleju może zapchać filtr szybciej, niż zdążysz spłacić ratę za auto.
Krótka odpowiedź: I tak, i nie. Najważniejsze są parametry techniczne. Jednak wybierając sprawdzonych producentów (Castrol, Shell, Motul, Valvoline czy Liqui Moly), masz pewność, że zawartość butelki pokrywa się z deklaracją na etykiecie, a baza olejowa jest wysokiej jakości.
Sprawdź instrukcję obsługi lub książkę serwisową.
Skorzystaj z internetowych konfiguratorów oleju (wystarczy wpisać model auta).
Pamiętaj: lepszy jest tani olej wymieniany co 10-15 tys. km, niż najdroższy „long-life” trzymany w silniku przez 30 tys. km.